» artykuły bieżące 
» artykuły archiwalne, listy otwarte, korespondencja 
- Spadek teksaski. List do Prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej
- List otwarty - Prezydent P.O. George Bush. Polityka USA.
- List otwarty - Prezydent USA George Dablju Bush. Polityka USA.
- Spadek teksaski. List do Gubernatora Stanu Teksas
- Spadek teksaski.List do Prezydenta Lecha Wałęsy
- Polska nadal w okowach zadłużenia
- Polska w cieniu rocznicowych wspomnień. Straty wojenne.II wojna światowa.Finanse
- Jeszcze wokół zadłużenia Polski
- Ten spadek ma wartość 1,5 mld dolarów. Kiedy Dębiccy odzyskają swój kawałek Teks
- Uwagi na temat udziału studentów w pracach naukowo-badawczych, rozwojowych [...]
- O wyższy poziom doktoratów z zakresu nauk ekonomicznych
- Kobieta w społeczności akademickiej
- Próba zastos. rachunków gospodarstw kolektywn. dla analizy ekonometrycznej [...]
» artykuły archiwalne nieopublikowane 
- Adwersarzom nicejskich ustaleń gwoli przypomnienia. Polska. Europa. II wojna św.
- Fatalna pomyłka. Jugosławia.Kosowo.Zniszczenia wojenne. Stosunki miedzynarodowe.
- Kobieto obudź się, idzie NOWE
» inne 
- Sprawozdania - Komisje Naukowe PAN O/Kraków. Polska. Zadłużenie krajów. Złoto.
- Ludwik Napoleon Dębicki - curriculum vitae. Spadek teksaski.USA.Polska.

 
     
 
   
   » artykuły archiwalne nieopublikowane  » Kobieto obudź się, idzie NOWE

artykuł zamieszczony na stronie: http://wdebicki.w.interia.pl/2007-07-02/


                         KOBIETO OBUDŹ SIĘ, IDZIE NOWE ...
                   Twój głos usłyszą także ci, którzy udają głuchych
                A bez Twego udziału nie uratuje się światowego pokoju


Zamiast motta:


Na olbrzymiej politycznej scenie naszego Globu grana jest obecnie sztuka w czterech odsłonach:
Bliski i Daleki Wschód
Tarcza antyrakietowa
Homilia abp.Józefa Życińskiego
Wojna czy dialog


Ze względu na czasowo najbliższy nam pkt.3, rozważania nasze rozpoczniemy od homilii abp.Józefa Życińskiego.


Dnia 8 kwietnia 2007 r, w niedzielę Świąt Wielkanocnych w lubelskim kościele rzymsko-katolickim, abp.Józef Życiński, metropolita lubelski, w czasie uroczystej mszy świętej wygłosił kazanie, którego treść         i forma wypowiedzi zaskoczyły nie tylko polską opinię.


Abp. J.Życiński w swoim kazaniu nawiązał do nauki papieża Jana Pawła II, a także przypomniał jego słynny już list pasterski pt. ”Mulieris dignitate”. Ale nie ta część wypowiedzi abp. J.Życińskiego była szokująca dla słuchaczy. Zaskoczyła ich niezwykła, jak nigdy przedtem przy tego rodzaju uroczystościach, ostrość dalszych wywodów biskupa, a zwłaszcza gdy stwierdził:


„Światu potrzebna jest Kobieta i jej kultura, gdyż chcą w nim domino-wać ludzie sukcesu i twardziele wyprani z wszelkich uczuć, demon-strujący tylko siłę pięści i swoje chore ambicje, a to jest zaprzecze-niem nie tylko genialności Kobiety, ale także elementarnej kultury,    o której chrześcijaństwo uczyło przez ponad 2000 lat. Dosyć stylu twardzieli. Światu potrzebna jest godność, subtelność i geniusz Kobiety”.


Jakże ważkie są te słowa i jak bardzo na czasie.


Treść i forma tego oświadczenia odbiega więc w sposób zasadniczy od dotychczasowych wystąpień Kościoła Katolickiego i jest tak bardzo ukierunkowana przeciw Zachodowi, że po prostu można ją porówny-wać ze słynnymi 95 Tezami Marcina Lutra, augustiańskiego zakonni-ka, który 31 października 1517 r. przybił swe tezy na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze.


Abp. J.Życiński i jego apel stanowi coś, co może być punktem zwrotnym w całym dotychczasowym pojmowaniu i kształtowaniu polityki człowieczego społeczeństwa.


Ale apel abp.Życińskiego jest jeszcze czymś większym aniżeli tylko ostrzeżeniem dla twardzieli, bo jest równocześnie ujawnieniem największej i najbardziej ukrywanej dotąd tajemnicy człowieczego społeczeństwa. Została bowiem w ten sposób jakby dopiero teraz odkryta i publicznie ukazana Kobieta, w całym jej cielesnym i ducho-wym obrazie, a co za tym idzie okazana została jej wartość i także dotychczas nie doceniona rola w społeczności ludzkiej.


To już nie tylko zagrożenie dla twardzieli ale także i nakaz przebudo-wy obecnych struktur człowieczej społeczności.


Kościół Katolicki widzi Kobietę jako tarczę obronną już nie tylko dla swej własnej instytucji ale także jako obronę ludzkiej wartości całego świata.


Problem pokoju światowego był, jest i będzie największym ludzkim problemem. Świat społeczności ludzkiej, jak nigdy przedtem, musi ten problem rozwiązać, bo inaczej światu grozi zagłada.


Niestrudzony pielgrzym i piewca pokoju światowego Jan Paweł II wydeptał ścieżki tego pokoju, na które już bezpiecznie wkracza teraz nowy papież Benedykt XVI.


Ze względu na wagę poruszonego problemu i na fakt, że Kobieta na rozwiązanie tego problemu czeka już ponad 2000 lat, to Kościół Katolicki także i w swoim własnym dobrze zrozumianym interesie powinien tej sprawie poświęcić jak największą uwagę i to obojętnie, czy wystąpienie abp.J.Życińskiego było skutkiem przyzwolenia tego Kościoła, czy też było, niezbyt odpowiedzialnym wystąpieniem jego biskupa.


A tymczasem Kościół zamienił się jakby w „Okopy Świętej Trójcy”. Swego czasu „Okopy Świętej Trójcy” były najbardziej na południowo-wschodnim odcinku rubieży Polskiej, na styku 3 państw: Polski, Związku Radzieckiego i Rumunii i trzech religii: Kościół Katolicki, Cerkiew Prawosławna i Meczet Islamski, jej ostatnim bastionem obronnym.


Ale teraz, jak wiadomo, już tak nie jest i „Okopy Świętej Trójcy” są już tylko symbolem, ikoną, tego, czego już nie ma.


Tymczasem nasz Kościół jakby nadal tkwił w tej symbolice i bohater-sko bronił tej swojej fortecy przed włączeniem do niej „hord kobiecych”. Dopiero abp.Józef Życiński jakby otworzył jej bramy dla „mulieris dignitate” i w ten sposób umożliwił także i porozumienie tych trzech religii, jakie kiedyś spotykały się przy „Okopach Świętej Trójcy”.


Możliwe są dwa rozwiązania :


1. Kościół, z uwagi na swą obecną niezbyt zaszczytną sytuację traktując sprawę jako awaryjne wyjście, zlecił to wystąpienie abp.Życińskiemu i obecnie rozważa sposoby jak najlepszego, zarówno dla Kościoła, jak i Kobiety rozwiązania, o czym w odpowiednim czasie    w sposób równie uroczysty, jak to miało miejsce w wystąpieniu arcybiskupa, powiadomić społeczeństwo.


2. Ale zaistniał przypadek inny. Hierarcha Kościoła niższego stopnia,   w osobie abp.J.Życińskiego z własnej inicjatywy wygłosił tę homilię    i wobec tego Kościół nie nadaje tej sprawie dalszego biegu. Niestety, takie podejście Kościoła do tej sprawy byłoby niepoważne, bo bez względu na to, czy była ta sprawa uzgadniana z hierarchią papieską, czy też nie, to wcale nie zwalnia Kościoła od odpowiedzialności za to, co się stało. Sprawa bowiem dotyczy tak ważnej dla społeczności ludzkiej problematyki, że w tym wypadku nie można chować głowy   w piasek i udawać, że nic się nie stało. Powtórzmy - homilia arcy-biskupa J.Życińskiego dotyczy sprawy, która już od 2000 lat domaga się rozwiązania. I w tym konkretnym przypadku dla zainteresowanej strony tj. Kobiety, obojętne i nie ważne jest, czy zapowiedź rozwią-zania jej sprawy jest dokonana za wiedzą papieża, czy też bez jego udziału w tej sprawie. Sprawa bowiem została otwarta i ujawniona wobec audytorium w sposób jak najbardziej odpowiedni i uroczysty ze względu na jej wagę w kościele lubelskim, w czasie uroczystości mszy wielkanocnej. A więc należy jeszcze raz podkreślić, że bez względu na to, czy było ono inspirowane przez Kościół, czy też było wyłącznie inicjatywą abp.Życińskiego należy stwierdzić, że było ono faktem dokonanym, że miało miejsce w określonym czasie i miejscu, wobec tego jego zaistnienie nikt nie może kwestionować, a w takim razie może i powinien być analizowany i podlegać takiej czy innej ocenie.


Gdy piszę te słowa w dniu 25 czerwca 2007 r, a więc od opisanych wydarzeń minęło już dwa miesiące i jak to u nas często się dzieje,   był problem i nagle go nie ma, zniknął z pola widzenia i utopił się      w falach codziennych wydarzeń. Otóż, gdyby tak się stało rzeczywi-ście, to moim zdaniem, Kościół popełniłby niewybaczalny błąd, bo zajęcie się przez Kościół w sposób pozytywny nagłośnioną przez abp.Życińskiego sprawą, byłoby z wielką korzyścią dla naszego Kościoła.. Czas ochronny dla polskiego Kościoła już minął i teraz polski Kościół musi mieć czas i życzliwość wiernych by się zreformo-wać, okrzepnąć i w odwadze i jasności dokonać właściwych decyzji dla swojej przyszłości. I w tym właśnie kontekście doszukuję się wytłumaczenia ostrości tonu i wagi treści wystąpienia arcybiskupa     J. Życińskiego w dniu 8 kwietnia br. w kościele w Lublinie.


O wojnie i pokoju, jak dotychczas decydowali prawie wyłącznie, przedstawiciele męskiej połowy ludzkiej społeczności, ale skutki ich decyzji okazały się dla ludzkości tragiczne. Dlatego też papież Jan Paweł II nazwał ubiegły wiek wiekiem zbrodni i ludobójstwa i wołał:  ” ratujmy człowieka”!


Apel ten, pomimo, że zasługiwał na największe nagłośnienie w środ-kach masowego przekazu, nie wywołał większego zainteresowania tych, w rękach których spoczywały decyzje o wojnie i pokoju. Podobny los spotkał wymieniony poprzednio list pasterski Jana Pawła II i on również, w nawale innych codziennych wiadomości, nie zago-ścił dostatecznie mocno w środkach masowego przekazu. A szkoda, bo dotyczył jednego z najbardziej dotąd tajemniczego problemu. Tym problemem, utrzymanym dotychczas i traktowanym w Kościele Katolickim prawie jak tabu był właśnie „Problem Kobiety”. Wydaje się więc, że bez wyjaśnienia tej tajemnicy i wskazania jej rozwiązania nie może być także i rozwiązana sprawa światowego pokoju.


Przypomina mi się rok 1939, gdyż wtedy, tak jak dzisiaj, ważyły się losy światowego pokoju i wtedy też, tak jak dzisiaj, krążyli po Europie i nie tylko, tzw. „heroldowie pokoju” epatując wizją Nowego Szczęśliwego Świata. Wszyscy wiemy, co nastąpiło potem...


Czy jest jakaś nadzieja, że ludzkość potrafi odmienić ten swój nieszczęsny los?


Mamy rok 2007 i wszystko wskazuje na to, ze jest to też jakiś dziwny rok, w którym także i to od samego początku, miało się przeczucie zwiastujące jakieś nadzwyczajne wydarzenia.


I rzeczywiście, kilka dni temu, w czasie Świąt Wielkanocnych             w Lublinie miało miejsce zdarzenie mogące przekształcić nasze dotychczasowe wyobrażenie o otaczającym nas świecie.


Czego dokonał abp.Józef Życiński :


1. Podał ponownie do wiadomości społeczności ludzkiej apel i wezwa-nie Jana Pawła II o potrzebie ratowania człowieka


2. uzupełnił ten apel wskazaniem Kobiety, jako jedynego podmiotu zdolnego do podjęcia się tego zadania,


3. ujawnił najbardziej dotychczas ukrywaną przez Kościół tajemnicę   o wyższości i to pod każdym prawie względem, kobiety nad mężczyzną,


4. homilia abp.Życińskiego wskazuje i to prawie po imieniu, sprawców odpowiedzialnych obecnej, groźnej dla społeczeństwa ludzkiego sytuacji polityczno-gospodarczo-społecznej i moralnej,       a tym samym wyznacza kierunek sanacji zaistniałej sytuacji oraz wskazuje drogi wyjścia z tego zagrożenia,


5. homilia abp.Życińskiego jest wezwaniem i apelem skierowanym do całej społeczności ludzkiej naszego ziemskiego globu. Jest nie tylko porównywalna z listem Marcina Lutra, ale ma charakter jakby moralnej rewolucji i tak też może być odbierana przez całą społecz-ność ludzką,


6. ale można też i uznać, że homilia abp.Życińskiego jest swego rodzaju rehabilitacją całego Kościoła Katolickiego i chwała mu za to, bo równocześnie dokonał jakby lustracji całej dotychczasowej działalności tego Kościoła.


Nasuwa się pytanie. Dlaczego właśnie teraz Kościół za pośrednictwem abp. J.Życińskiego ujawnił to, co było mu wiadome od wieków?


Odpowiedź: Struktura władz kościelnych jest przecież reprezento-wana przede wszystkim przez mężczyzn (stąd list pasterski papieża Jana Pawła II „Mulieris dignitate”) i trudno im było przyznać się do tego, że hierarchia Kościoła okazała się zupełnie bezsilna wobec zaistniałej w świecie sytuacji i że kluczem do jej rozwiązania może być tylko Kobieta, to jest osoba, która jak dotychczas była zupełnie niedoceniana, a nawet prześladowana przez hierarchów kościelnych.


Przypomnijmy: Od zarania ery chrześcijańskiej Kobieta była w hierar-chii społecznej zawsze uważana za istotę niższą od mężczyzny i była często przez niego poniżana, maltretowana i w ten, czy w inny sposób nieludzko wykorzystywana, a nawet po prostu i mordowana. Niestety, należy się do tego przyznać, że prawie do końca XVIII wieku dymy ze spalonych na inkwizycyjnych stosach „kobiet-czarownic” snuły się jeszcze w wielu krajach Europy.


Jan Paweł II w swym apelu: ”Ratujmy człowieka” nie ujawnił osoby, która mogłaby się podjąć realizacji jego zawołania. Natomiast abp. Życiński udowodnił, że to właśnie Kobieta posiada odpowiednie do tego predyspozycje i warunki umożliwiające jej podjęcia się sanacji ludzkiego społeczeństwa. Słowa abp.Życińskiego zapowiadają nadejście nowej ery nie tylko Europy, ale i całego naszego globu. Tak, to nie przesada. To olbrzymi krok naprzód, który może odmienić oblicze tego świata.


To nie było przesadą, gdy Papież Jan Paweł II określał ubiegłe stulecie, jak stulecie zbrodni i ludobójstwa i wołał: ”Ratujmy człowieka”, bo według niego ludzkość zmierzała do samounicestwie-nia.


Potwierdzeniem, że Kościół Katolicki w Polsce poważnie podszedł do wystąpienia abp.Życińskiego i to bez względu na to, czy akceptuje to wystąpienie, czy też nie, byłoby rozpatrzenie ważności: ”mulier taceat in ecclesia” i uznanie jej jako nieważnej, to jest nie istniejącej w ideologii tego Kościoła.


Wystąpienie abp.Życińskiego oznacza równocześnie i to, że w men-talności hierarchów Kościoła Katolickiego coś sie zmieniło, czego dowodem. m.in. jest także to, że Kościół jakby już się pogodził           z moralną porażką mężczyzny, bo opiekę i przywództwo nad społecznością ludzką chce przekazać w ręce Kobiety. Tym samym słynne „ mulier taceat in ecclesia” (wg Wulgaty „niewiasta niech milczy w Kościele”) traci swą ważność.


Reasumując należy stwierdzić, że homilia abp.J.Życińskiego w spo-sób zasadniczy zmieniła nie tylko status Kobiety w społeczności ludzkiej, ale także może w decydującym stopniu zmienić dotych-czasową rolę mężczyzny w tej społeczności.


Największą zasługą abp.Życińskiego jest także i to, że po raz pierwszy w historii naszego Kościoła dostrzeżono tę anomalię, że Kobieta, podstawa społeczności ludzkiej jest dyskryminowana i prze-śladowana na skutek istniejącej już od przeszło 2000 lat uznawania jej jako istoty niższej od mężczyzny. Tę anomalię ujawnił publicznie abp.Życiński w kościele i w dodatku w dniu największego święta tego Kościoła.


Słowa papieża Jana Pawła II podczas wizyty w Polsce w 1979 r. „Niech Duch Święty odmieni oblicze ziemi, tej ziemi” nabierają teraz głębi swego znaczenia, gdy uzupełnimy je wymową listu pasterskiego „Mulieris dignitatum” oraz abp. Życińskiego w swej homilii wygłoszonej w dniu 8 kwietnia br. i głoszącej: przywrócić wolność       i godność całej Ziemi, co też może zadecydować o odmiennym losie Kobiety.


Tegoroczne Święta Wielkanocne w Polsce przejdą do historii nie tylko Katolickiego Kościoła ale i do ogólnoświatowej historii człowieczeń-stwa, jako jedno z ważniejszych wydarzeń. To właśnie wtedy został poważnie potraktowany tzw. ”Problem Kobiety”, który może swoją wagą zdominować inne wydarzenia i w takim, czy innym stopniu zadecydować o losie ludzkiego społeczeństwa.


Do grona decydentów „o wojnie i pokoju” wchodzi obecnie na równi uprawniona z mężczyzną Kobieta, co na pewno złagodzi poczynania tzw. „twardzieli”.


Zegar historii wybija wielką godzinę, karta ludzkich przeznaczeń została już otwarta na nowej stronicy.


Kobieto, nie przegap tej godziny!


Niech z tej ziemi, tak bardzo doświadczonej przez huragany historii,   z tej polskiej Ziemi, popłynie na cały świat głos wolności i wyzwolenia dla prawie połowy mieszkańców naszego globu, tj. dla około              3 miliardów kobiet.


Kobieto! Klęknij i odmów jedną z najpiękniejszych modlitw świata:
Modlitwa Voltairea


Odbiegłem ludzi i do Ciebie, Panie wszystkich czasów, do Ciebie Twórco twórców głos swój wznoszę.


Panie! Jeśli przystało istotom tak nikczemnie słabym, zatraconym    w nieskończoności i niewidzialnym dla przeogromu światów zanosić prośby przed Boga niezmiennych przeznaczeń, to spojrzyj na błędy tworów Twoich. Niechże nie będą źródłem klęsk naszych.


Dałeś nam oto, Panie, serce nie ku nienawiści, dałeś nam Panie, ręce nie dla czynów oprawczych. Uczyń, iżbyśmy wszyscy byli dla siebie nieprzerwanem ogniskiem pomocy i umieli godnie znosić trudy tego bytu, co jest jeno krótkiem, przejściowem, litości wartem trwaniem jednodniowej muchy.


Uczyń, Panie, aby te nad wyraz liche różnice w szatach, okrywających nasze ciało, w narzeczach, nałogach, obyczajach, w niedoskonałości praw naszych, przesądach, niedomysłach, w każdej rzeczy i słowie,   w widomych znakach przewagi, przywileju, pychy, nie było powodem nienawiści, gniewu i kary...


Niech ci, którzy ku chwale imienia Twego w dzień jasny zapalają smętne gromnice tym będą równi, którzy miast modlitwy sławią promienie pierwszego słońca, niechaj szaty pontyfikalne równe będą najtwardszym, siermiężnym.


Daj wszystkim ludziom jasną, mężną odroczną świadomość wspólnoty i braterstwa. Ale niech wpierw znienawidzą przemocy nad duchem, jak rabunku, jak wszelkiego gwałtu nad owocem cichej, świętej pracy.


Uchowaj nas od nierządu i rozdarcia, w czasach wojny i pokoju.


Niech błyskawicolotną chwilę żywota używają ludzie,                         w wielotysięcznych językach, chwaląc imię Twoje, Imię Twoje: Wolność.


Traite sur la Tolerance



 
     
   
 
licznik odwiedzin - 23434421        | mapa strony | © 2005-2009
Utworzono w systemie darmowe strony www EntroCMS