» artykuły bieżące 
» artykuły archiwalne, listy otwarte, korespondencja 
- Spadek teksaski. List do Prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej
- List otwarty - Prezydent P.O. George Bush. Polityka USA.
- List otwarty - Prezydent USA George Dablju Bush. Polityka USA.
- Spadek teksaski. List do Gubernatora Stanu Teksas
- Spadek teksaski.List do Prezydenta Lecha Wałęsy
- Polska nadal w okowach zadłużenia
- Polska w cieniu rocznicowych wspomnień. Straty wojenne.II wojna światowa.Finanse
- Jeszcze wokół zadłużenia Polski
- Ten spadek ma wartość 1,5 mld dolarów. Kiedy Dębiccy odzyskają swój kawałek Teks
- Uwagi na temat udziału studentów w pracach naukowo-badawczych, rozwojowych [...]
- O wyższy poziom doktoratów z zakresu nauk ekonomicznych
- Kobieta w społeczności akademickiej
- Próba zastos. rachunków gospodarstw kolektywn. dla analizy ekonometrycznej [...]
» artykuły archiwalne nieopublikowane 
- Adwersarzom nicejskich ustaleń gwoli przypomnienia. Polska. Europa. II wojna św.
- Fatalna pomyłka. Jugosławia.Kosowo.Zniszczenia wojenne. Stosunki miedzynarodowe.
- Kobieto obudź się, idzie NOWE
» inne 
- Sprawozdania - Komisje Naukowe PAN O/Kraków. Polska. Zadłużenie krajów. Złoto.
- Ludwik Napoleon Dębicki - curriculum vitae. Spadek teksaski.USA.Polska.

 
     
 
   
   » artykuły archiwalne, listy otwarte, korespondencja  » Spadek teksaski.List do Prezydenta Lecha Wałęsy

                                                                        [Kraków, 16.05.2000]


                        Panie Prezydencie!


Przeżywaliśmy ostatnio rocznicę bitwy pod Monte Cassino i 50-tą rocznicę bitwy w Normandii, będziemy wkrótce uroczyście obchodzić       i inne ważne rocznice.


Jest więc sprzyjająca okazja, by poruszyć sprawę, która już od 156 lat czeka na rozwiązanie.


Jest to sprawa bohaterskiej śmierci ówczesnego „kombatanta”, śp.Ludwika Napoleona Dębickiego, który 27 marca 1836 r. zginął pod Goliath w bitwie o wolność Teksasu.


Niezależna już wówczas Republika Teksasu, w uznaniu jego zasług, aktem  z maja 1851 r. nadała jego spadkobiercom 4.036 akrów ziemi (16,333 km2), rozmieszczonych w 7 hrabstwach Stanu Teksas.


I tu jest właśnie początek perypetii spadkowych, które mogłyby stanowić kanwę jakiegoś sensacyjnego filmu.


Szczegóły tej sprawy zostały przedstawione w załączonych ma-teriałach, o przeczytanie których usilnie proszę.


Panie Prezydencie!


W miesiącu lipcu br. spotka się Pan w naszym kraju z prezydentem USA, Billem Cleantonem, z którym będzie Pan omawiał sprawy, mające istotne znaczenie dla naszego państwa.


Ośmielam się zwrócić uwagę, że będzie Pan miał również okazję – jeśli taka będzie Pańska wola poruszyć i załatwić sprawę, która jak dotychczas, swoją zawiłością przerastała możliwości dotychczasowych przedwojennych i powojennych władz Polski.


Ale, żeby się tak stało, sprawa ta musi być na szczeblu państwowym odpowiednio przygotowana. A podkreślam, że sprawa tego spadku jest niesłychanie skomplikowana i to nie tylko ze względu na upływ czasu (156 lat) od jej zaistnienia. Stąd jej konkretne rozwiązanie nie będzie sprawą łatwą i co więcej, musi odbiegać od dotychczasowych, tradycyjnych metod załatwiania spraw spadkowych.


Istnieje więc szerokie pole do inwencji dla naszych polityków, ekonomistów, a zwłaszcza prawników, jeśli chodzi o jej formalne – prawne rozwiązanie.


Panie Prezydencie, dysponuje Pan odpowiednią kadrą ludzi, którzy mogliby podjąć ciężar załatwienia tej sprawy, a chcę również podkreślić, że w wypadku pozytywnego jej załatwienia, byłaby to w historii gospodarczej naszego państwa jedna z nielicznych inwestycji, dająca tak olbrzymi przyrost wartości przy relatywnie znikomych wprost nakładach własnych.


Przypominam, chodzi przecież o sumę ponad 1,5 mld dolarów.


Ale, przy załatwieniu tej sprawy występują również trudności nie tylko proceduralnej natury.


Podkreślmy jeszcze raz, że sprawa tego spadku jest obecnie tak zagmatwana i co za tym idzie, tak skomplikowana, że nie sądzę, żeby pojedyncza rodzina Dębickich, nawet legitymująca się jak najbardziej wiarygodnymi dokumentami, mogła ją wygrać, stąd nie można jej rozwiązania pozostawić samym Dębickim.


Jeśliby tak miało być, to jestem przekonany, że jeszcze kilka następnych pokoleń Dębickich, będzie się tą sprawą emocjonowało, a ziemia i związane z nią bogactwa będą nadal eksploatowane przez obcy nam kapitał.


Jakie są obecnie realia tej sprawy i jakie widzę możliwości jej rozwiązania?


Na wstępie tych rozważań, chcę stwierdzić, że nie nieprawda jest, jakoby ta sprawa była już a priori pozbawiona szans jej pozytywnego dla Polski załatwienia; natomiast prawdą jest, że nie ma takich szans, gdy jest rozwiązywana w jej jednostkowym znaczeniu.


Co należy zrobić?


Sprawę należy maksymalnie scentralizować! To znaczy jedynym podmiotem roszczeniowym może być tylko państwo polskie.


I tu znowu mogą zaistnieć dwie różne możliwości.


Pierwsza tradycyjna. Państwo polskie, jako jedyny podmiot roszczeniowy podejmuje za pośrednictwem najlepszych amerykańskich adwokatów walkę o mienie po Ludwiku Napoleonie Dębickim i po jej wygraniu – powołuje, np. „Fundusz Spadkowy im.L.N.Dębickiego” z któ-rego zaspokaja się roszczenia spadkowe Dębickich.


Druga nietradycyjna. Państwo polskie, jako jedyny podmiot roszczeniowy sprzedaje swe – uzyskane od Dębickich – uprawnienia spadkowe Stanom Zjednoczonym AP za sumę odpowiadającą wartości masy spadkowej i tworzy, jak poprzednio, odpowiedni Fundusz docelowy, będący punktem odniesienia dla ewentualnych pretendentów do spadku.


Osobiście opowiadam się za tym drugim rozwiązaniem.


Jakie są minusy i plusy przedstawionych propozycji?


Zarówno dla pierwszego, jak i drugiego rozwiązania sprawą istotną jest to, aby Dębiccy, ewentualni spadkobiercy, zechcieli scedować swe spadkowe uprawnienia na rzecz skarbu państwa. Nie będzie to łatwe, zwłaszcza po ujawnionych ostatnio aferach finansowych, na skutek których, ogromnie zmalało zaufanie społeczeństwa także i do instytucji państwowych.


Drugim minusem, dotyczącym zwłaszcza pierwszego rozwiązania jest szalenie długi okres dochodzenia do spadku, przy czym jestem przekonany, że nie istnieje adwokat amerykański, który nie potrafiłby obalić, po tak długim okresie sporu i braku w 100% wiarygodnych dokumentów, pretensji polskich pretendentów do spadku.


Jeżeli chodzi o drugie rozwiązanie – to należałoby przekonać prezydenta B.Cleantona o korzyściach dla Ameryki i dla niego samego w wypadku właśnie takiego rozwiązania sprawy „teksaskiego spadku”.


Dla USA sprawa „teksaskiego spadku” ma charakter wybitnie prestiżowy, tym bardziej że ciąży nad nimi wyrzut z powodu nie wykonania zobowiązania wobec obcokrajowca, który poniósł bohaterską śmierć dla realizacji potęgi tego państwa.


To nieprawda, że Ameryka to typowe kapitalistyczne państwo,      w którym liczy się tylko siła i zysk – to także państwo, które bardzo usilnie, zwłaszcza teraz, zabiega o swój nie tylko polityczno-gospodarczy, ale także i moralny  i m a g e.


Prezydent B.Cleanton będzie się ubiegać o następną prezy-denturę,  a więc nie są mu obojętne głosy Polonii Amerykańskiej, która niewątpliwie przyjęłaby z uznaniem właśnie takie rozwiązanie sprawy „teksaskiego spadku”.


Dla dodatkowego uzasadnienia mej propozycji chce także zwrócić uwagę na fakt, że proponowane przeze mnie rozwiązanie – abstrahując od innych analogii i ograniczając się tylko do sposobu technicznego rozwiązania – zostało już w Polsce zastosowane w sprawie odszkodowań dla osób represjonowanych przez byłą  III Rzeszę  Niemiecką.


Tamta sprawa również wydawała się beznadziejna, zwłaszcza po wyrzeczeniu się przez Polskę praw do reparacji wojennych. Tym niemniej powstały „Fundusz Polsko-Niemieckie Pojednanie”, chociaż nie w pełni zaspokaja oczekiwania osób represjonowanych, to jednak w jakimś sensie stanowi pozytywne rozwiązanie. A mógł on powstać dopiero wtedy, gdy sprawa nabrała międzynarodowego charakteru.


A sprawa spadku po L.N.Dębickim ma już niewątpliwie międzynarodowy charakter, byłaby więc nadzieja, że przy dobrej woli obu państw, USA i Polski, długoletni impas zostanie przerwany i sprawa „teksaskiego spadku” zostanie dla nas pozytywnie rozwiązana.


Panie Prezydencie!


Lubi Pan rozwiązywać wszelkiego rodzaju szarady i krzyżówki – jest więc okazja, pokusić się o rozwiązanie sprawy, która już 156 lat czeka na tego, kto potrafi tego dokonać.


Stawka tej gry jest wysoka!


Łączę wyrazy szacunku i poważania


                               (doc. dr Wilhelm Dębicki)


Załączniki



  1. Wilhelm Dębicki – „Jeszcze wokół zadłużenia Polski”, Gazeta Krakowska, nr 159  z dnia 8,9 VII 1989.
  2. Paweł Misior – „Teksas Dębickich”, Dziennik Polski nr 60 z dnia 13 III 1994.

3.   Wilhelm Dębicki – „Ten spadek ma wartość 1,5 mld dolarów”, Przekrój nr 23/2554  z dnia 5 VI 1994.



 
     
   
 
licznik odwiedzin - 23434365        | mapa strony | © 2005-2009
Utworzono w systemie darmowe strony www EntroCMS